Stowarzyszenie Entuzjastów Lotnictwa
Grupa Archeo Łask

Podobno nie trzeba było Ich bardzo namawiać. Kiedy zrodził się pomysł wycieczki i padło hasło „ŁASK” wszyscy zgodnie stwierdzili „JEDZIEMY”.

I tak po kilku godzinach podróży autobusem, 26-go maja w godzinach popołudniowych członkowie Stowarzyszenia Przyjaciół 28. Słupskiego Pułku Lotnictwa Myśliwskiego wylądowali na gościnnej ziemi łaskiej.

O tym, że spragnionego należy nakarmić pamiętaliśmy, niemniej jednak wcześniej była przyjemna wymiana upominków. Prezes Stowarzyszenia Przyjaciół 28. SPLM Pan płk dypl. w st. spocz. pilot Franciszek Klimczuk odczytał i przekazał nam list. W prezencie otrzymaliśmy również książkę opisującą historię lotnictwa w Słupsku wraz z dedykacją autora.

Jan Szałapski w imieniu „archeo-logów” przekazał duży obraz - sylwetkę MiG-a 23 MF „021”. Wszak to ten samolot stanowi ogniwo łączące nasze środowiska.

Po części oficjalnej były już tylko wspólne opowieści, wspomnienia, żarty. My byliśmy ciekawi dalszego ciągu akcji głosowania na nazwę jednego z rond w Słupsku – pamiętajmy że dołożyliśmy swoją cegiełkę do zajętego pierwszego miejsca w tym plebiscycie. Mamy nadzieję że władze Słupska wezmą ten głos pod uwagę, a my zobowiązujemy się, że przyjedziemy na uroczystości nadania imienia 28. SPLM jednemu z rond. Tak przecież umacniają się przyjaźnie.

W piątek, 27.05. rano wycieczka przybyła na lotnisko. Dla gości ze Słupska była to okazja do zapoznania się z infrastrukturą jednej z najnowocześniejszych baz lotniczych w Europie. Goście podkreślali bardzo miłe przyjęcie jakie przygotował Dowódca 32. BLT ppłk. Robert Gurzęda.

Dla nas jednak najważniejszym było ich spotkanie z naszym „021”. Wszak wśród gości było wielu, którzy swoje lotnicze lata spędzili przy obsłudze i pilotowaniu MiG-ów 23. Przypomnijmy w tym miejscu, że 28. SPLM był jedyną jednostką w Polsce gdzie wykorzystywany był ten typ samolotu. I właśnie nasz „021” był jednym z trzydziestu sześciu MF-ów latających codziennie w Słupsku. Konfrontacja wypadła dla nas korzystnie – wyszliśmy z niej „z tarczą”. Pewne uwagi wysłuchaliśmy, niedociągnięcia zobowiązaliśmy się poprawić.

Goście pojechali, jednak jednej kwestii nie wyjaśniliśmy sobie do końca. Czy fakt połączenia wycieczki do Łasku i spotkania z Grupą ARCHEO ze zwiedzaniem Biskupina – najbardziej znanego rezerwatu archeologicznego w Europie był przypadkowy? Wszak my niechętnie byśmy się znajdowali na szlaku epoki kamienia. Przecież Ziemia liczy sobie 4 mld lat, człowiek pojawił się 4 mln lat temu a nasze Stwarzyszenie zostało zarejestrowane dopiero pięć lat temu. Rozstaliśmy się z nadzieją, że zbieżność tematyki wycieczki była przypadkowa ;-).

Spotkanie na pewno nie było ostatnie.